Karlovačka Pivovara, Karlovačko Crno

Kolor: Ciemny brąz, pod światło rubinowe refleksy, nieprzejrzyste.

Piana: Ecru, dosyć gęsta, średnio trwała. Opada do dziurawego kożucha.

Zapach: Niezbyt intensywny, głównie palony słód.

Smak: Dosyć lekkie, wytrawne. Głównie paloność, ale dosyć subtelna, jakaś tam nutka orzechowa i… w zasadzie to wszystko. Finisz minimalnie kwaskowaty ze średnio niską goryczką.

Wysycenie: Średnio niskie.

Ogółem: Piłem to piwo raz w Chorwacji, przy bardzo ciepłym, upalnym wręcz wieczorze i wtedy bardzo mi się podobało, takie właśnie coś jak ktoś ma ochotę na ciemniejsze klimaty, ale jednocześnie nie chce być przytłoczony treściwością i poszukuje nutki orzeźwienia. W Polsce natomiast podczas jesiennej pogody wydaje mi się dosyć puste i jakieś takie bez charakteru, także punkt widzenia zależy trochę od punktu siedzenia. Piwo bez wad i ogólnie w porządku, ale fanom mocnej, stoutowej ‚spalenizny’ zapewne nie przypadnie do gustu.

Data degustacji: 2013

Powrót do listy degustacji.