Monsters, Wattie
Styl: Pale Ale
Barwa: Złoty, mętny.
Piana: Biała, średnio obfita, średnio gęsta, dosyć trwała.
Aromat: Mocny chmiel, z ewidentnie zaznaczonym Nelson Sauvin, winogrona, cytrusy, lekkie tropiki. Lekki zbożowy słód. Lekki aromat granulatu chmielowego.
Smak: Wysoki chmiel, winogrono, cytrusy, lekkie owoce trpikalne, niestety też wyraźny granulat chmielowy. Niski zbożowy słód. Goryczka średnia do średnio wysokiej, lekko zalega. Balans wytrawny, goryczkowy.
Odczucie w ustach: Treściwość średnio niska do średniej. Wysycenie średnie. Trochę sciągające i szorstkie od granulatowości, ale jednocześnie dosyć soczyste.
Ogółem: Niestety wyraźna granulatowość, której bardzo nie lubię. Szkoda, bo bez tego byłoby świetne piwo. Bardzo fajnie wyeksponowany Nelson Sauvin.
Data degustacji: 2018
Śledź mnie!
Instagram
Najnowsze degustacje
- Staffelberg-Bräu, Mai-Bock
3 lip 2026
- Ziemia Obiecana, Kolor
1 lut 2026
- Raduga, Imperial But Common
1 lut 2026
- Moon Lark, Hopfenhaus
1 lut 2026
- Amber, Po Godzinach Imperial Stout
1 lut 2026
- Wychwood, Hobgoblin Session IPA
31 sty 2026
- Thwaites, Wainwright Amber
31 sty 2026
- Pinta, Baltic Porter Day 2026 Polish Hops Baltic Porter
26 sty 2026
- Milestone, Loxley
23 sty 2026
- Milestone, Cromwell Best Bitter
5 sty 2026
- Staffelberg-Bräu, Mai-Bock
Najnowsze komentarze
- Miłobuz - Aldehyd octowy, czyli zielone jabłko
- BeerFreak.pl - Aldehyd octowy, czyli zielone jabłko
- Miłobuz - Aldehyd octowy, czyli zielone jabłko
- BeerFreak.pl - Dekalog fermentacji piwa domowego
- Damian - Dekalog fermentacji piwa domowego
