Na Craft Beer Camp wybrałem się po raz pierwszy w ubiegłym roku i choć zrobił on na mnie ogromne wrażenie, to nie napisałem wtedy na blogu ani słowa. Nie pamiętam czy wynikało to z braku weny czy zwykłego wakacyjnego lenistwa. Nie ma to już w sumie znaczenia. Ważne, że tym razem postanowiłem się poprawić, bo…