Malta — piwny przewodnik

Malta nie jest piwnym rajem i pewnie jeszcze przez jakiś czas nie będzie. Na przestrzeni ostatnich kilku lat pojawiły się jednak pojedyncze inicjatywy, dzięki którym nie można już jej nazwać zupełną piwną pustynią. Przy odrobinie wysiłku znajdziemy tutaj produkty rzemieślnicze, niekiedy na całkiem dobrym poziomie.

Wpis ten podzielę na dwie części. W pierwszej przedstawię warte odwiedzenia miejsca, a w drugiej piwa butelkowe, za którymi opłaca się rozglądać w sklepach czy pubach. Aby niepotrzebnie nie rozwlekać wpisu, recenzje wypitych piw poukrywałem w wysuwanych listach.

Miejsca

Lord Chambray

Rodzaj: Taproom / browar
Adres: Mgarr Road, Xewkija

 

Absolutną perełką na skromnym maltańskim piwnym podwórku jest browar Lord Chambray. Powstał w 2014 roku jako pierwsza inicjatywa rzemieślnicza w tym państwie. Od tego czasu radzi sobie zupełnie przyzwoicie, dystrybuując piwo po całej wyspie, a nawet do Włoch. Wysiłki są doceniane, bo w niedalekiej przyszłości browar ma zostać rozbudowany i zwiększyć moce produkcyjne. Co więcej, Lord Chambray angażuje się w różnego rodzaju eventy czy kooperacje i stara się poszerzać piwne horyzonty maltańczyków. Myślę, że za kilka lat, kiedy rynek bardziej się rozwinie, w co głęboko wierzę, będzie można o nich mówić jako o ojcach założycielach miejscowego kraftu, analogicznie do polskiej Pinty czy Artezana. Co ciekawe, piwowarem tutaj jest nasz rodak – Sławek.

Browar znajduje się na Gozo, czyli drugiej, mniejszej wyspie wchodzącej w skład maltańskiego archipelagu. Jeśli spędzamy na Malcie kilka dni, warto przeznaczyć chociaż jeden na jej odwiedziny. Panuje tutaj inna, o wiele spokojniejsza i bardziej sielska atmosfera niż na głównej wyspie. Znajdziemy też znacznie więcej uchronionej przed ludzką ingerencją przyrody. A jeśli ktoś już na Gozo dotrze, to nie wypada nie spróbować najlepszego maltańskiego piwa u źródła. Przy browarze znajduje się mały taproom, w którym można napić się piw lanych, zaopatrzyć w butelki, szkło, czy inne gadżety. Jeśli napiszemy z odpowiednim wyprzedzeniem, to nie ma problemu z umówieniem się na zwiedzenie wszystkiego od zaplecza.

Piwa trzymają dosyć równy, dobry poziom i są różnorodne stylowo. Znajdziemy tutaj np. IPA, Kölscha, Dry Stout czy Winter Ale. Jak dowiedziałem się od Sławka, maltańscy piwosze mają raczej konserwatywny gust i nie są gotowi na wymyślne eksperymenty. Lord Chambray próbuje jednak małymi kroczkami coś w tej materii zmienić. Jako przykład może posłużyć warzone sezonowo Gose z… kwiatami kaparów.

Miejsce to pozostawia daleko w tyle pozostałe wymienione w tym przewodniku, zarówno jeśli chodzi o jakość i różnorodność piwa, jak i klimat odwiedzin. Jeśli macie ograniczony czas, a chcecie zaliczyć najbardziej atrakcyjne piwne miejsce na Malcie, polecam umówić się mailowo na zwiedzanie i zajrzeć właśnie tutaj.

Lista spróbowanych piw

The Brew

Rodzaj: Browar restauracyjny
Adres: The Strand 74, Sliema

 

Pierwszy i póki co jedyny browar restauracyjny na Malcie. Znajduje się przy głównym deptaku w mieście Sliema, do którego możemy bardzo szybko dostać się małym promem ze stolicy. Wystrój schludny, ani nie przyciąga ani nie mierzi. Na plus umieszczenie serca browaru jak i tanków leżakowych w widocznych miejscach. Można odnieść wrażenie, że wszystko jest trochę nastawione na turystów, co nie dziwi przy takiej lokalizacji. Dosyć rozbudowana karta z jedzeniem i innymi napojami alkoholowymi powoduje, że piwo nie odgrywa wybitnie pierwszoplanowej roli. Sytuacja zresztą doskonale znana także z niektórych polskich browarów restauracyjnych.

W menu widniało 10 rodzajów piwa, dostępnych było jednak tylko 6. Dużym plusem jest możliwość zamówienia niedrogich próbek degustacyjnych, dzięki którym możemy szybko rozeznać się co warto tutaj wypić. Dodatkowym miłym gestem jest zaserwowana do nich przekąska. Taki właśnie system próbowania mocno polecam, bo niestety jakość piw jest wybitnie nierówna. Obok jednego naprawdę bardzo dobrego AIPA, wylądowały trzy piwa w miarę przyzwoite, ale za to ostatnie dwa przejawiały wyraźny, apteczny aromat chlorofenolowy. Rozumiem mniejsze lub większe wady fermentacyjne, które zdarzają się każdemu, ale serwowanie piwa ewidentnie zakażonego i odpychającego jest dla mnie pluciem klientowi w twarz. Szkoda, bo AIPA udowodniła, że potencjał na robienie dobrego piwa tutaj jest, tylko trzeba by trochę popracować nad higieną.

Ciężko mi więc jednoznacznie podsumować to miejsce. Mogę tylko zgadywać czy trafiłem na wypadek przy pracy, czy takie piwa to tutaj standard. Biorąc pod uwagę, że browar jest rzut beretem od Valetty, którą odwiedza każdy kto przyjeżdża na Maltę, lekkie zboczenie z kursu i przekonanie się samemu będzie chyba najrozsądniejszym wyjściem.

Lista spróbowanych piw

67 Kapitali

Rodzaj: Mały multitap
Adres: Old Bakery St 67, Valletta

 

Podobno najlepszy multitap na Malcie. W tej kwestii muszę zaufać opiniom w internecie, bo żadnej innej typowo piwnej knajpy (nie będącej browarem) nie odwiedziłem. O tym jednak trochę więcej w kolejnym akapicie. A co można powiedzieć o samym 67 Kapitali? 6 kranów z piwem, całkiem spora kolekcja butelek, głównie z Malty i Włoch, ale da się znaleźć też całkiem ciekawe pozycje z USA i innych zakątków świata. Plotki głoszą, że jedzenie też bardzo przyzwoite, choć ostatecznie nie miałem okazji go spróbować. Przyjemny wystrój i miła obsługa – no generalnie wszystko na swoim miejscu. Miejsce jak najbardziej godne odwiedzin po trudach zwiedzania stolicy.


Inne

Cóż, lista tym razem nie była specjalnie długa i na tym się kończy. W researchu internetowym, który zrobiłem przed wyjazdem, moją uwagę zwróciły jeszcze miejsca takie jak: The Beer Cave, Wild Honey czy Gugar Hangout. Do Gugar wpadłem tylko na chwilę po butelki Stretta, o których za chwilę, a do pozostałych ostatecznie nie udało mi się zajrzeć. Mogą to być miejscówki warte wizyty, choć trzeba mieć na uwadze, że będą to po prostu knajpy serwujące ciekawsze piwo, często głównie butelkowe, a nie multitapy z kilkunastoma kranami, do jakich jesteśmy przyzwyczajeni w Polsce.

Warto także pamiętać, że Malta przez długi okres była kolonią brytyjską, czego skutki można obserwować do dzisiaj. Najbardziej oczywiste z nich to ruch lewostronny, powszechnie używany język angielski, liczne charakterystyczne czerwone budki telefoniczne, ale też… klasyczne brytyjskie puby. Jeśli nie chce nam się uganiać za występującym w homeopatycznych ilościach kraftem, a szukamy czegoś lepszego niż eurolager, to w wielu z takich przybytków można znaleźć pochodzące z wysp bittery czy stouty, w dodatku często serwowane na azocie, co nadaje im jeszcze większej autentyczności. Puby tego typu występują na każdym kroku, nie sposób wieć wymienić ich nazw. Jeśli ktoś ma kwaterę w Bugibbie, to od siebie mogę polecić Fat Harry’s Pub. W przeciwnym wypadku nie ma sensu planować dłuższych wypraw, bo na pewno znajdziemy coś ciekawego w sąsiedztwie.


Piwa butelkowe

Lord Chambray

Lord Chambray

fot. lordchambray.com.mt

Jak pisałem wyżej – Lord Chambray dystrybuuje swoje piwo po całej Malcie, więc jeśli nie mamy możliwości spróbować go na miejscu, to zdecydowanie warto zapolować chociaż na butelki. Te występują stosunkowo powszechnie i prędzej czy później powinniśmy się na nie natknąć. Przy odrobinie szczęścia można też trafić knajpę lejącą ich piwo z kega.


Phoenix Raw Beer

Phoenix Raw Beer

fot. thephoenixrawbeer.com

Browar rzemieślniczy pełną gębą. Piwa są warzone nieregularnie, przez pasjonata, na własnoręcznie składanym sprzęcie o wybiciu 120 litrów, czyli niewiele przebijającym większe warzelnie domowe. Relację z wizyty u źródła i kilka zdjęć można zobaczyć na blogu Piwne Podróże. Browaru na co dzień nie odwiedzimy, ale możemy porozglądać się za butelkami. Sam upolowałem je w 67 Kapitali. Ciężko mi wygłosić jednoznaczną opinię o jakości piw, bo spróbowałem tylko dwóch, w dodatku skrajnie różnych. Jedno było bardzo dobre, a w drugim po raz kolejny trafiłem ten nieszczęsny chlorofenol. Ufam, że mogła to być jednorazowa wpadka, bo generalnie browar zbiera pozytywne opinie, co zresztą udowodnił drugim piwem i gdybym miał okazje, to dałbym mu jeszcze szansę.

Lista spróbowanych piw

Stretta

Stretta

fot. www.strettacraftbeer.com

Stretta jest browarem kontraktowym i choć podobno ich piwa warzone są na terenie Włoch, to w widoczny sposób utożsamiają się z Maltą i głównie tutaj są sprzedawane. Portfolio nie jest duże, bo póki co składa się jedynie z dwóch piw w stylach Transatlantic Pale Ale oraz India Pale Ale. Oba prezentują jednak przyzwoity poziom i nie zaszkodzi ich spróbować mając okazję. Butelek trzeba się jednak trochę naszukać. Mi się w końcu udało w Gugar Hangout. W niedalekiej przyszłości spod ich ręki mają zostać wypuszczone kolejne style.

Lista spróbowanych piw

Farsons Brewery

Farsons

fot. farsons.com

Farsons to duży browar koncernowy, produkujący niczym niewyróżniającego się, najpopularniejszego na Malcie eurolagera, jakim jest Cisk. Czemu więc o nim tutaj wspominam? Bo oprócz niego wypuszczają także marki takie jak Blue Label i Golden Label. Są to całkowicie poprawnie zrobione ejle na modłę brytyjską, w dodatku niezwykle często serwowane na azocie, zarówno w knajpach jak i z puszek. W połączeniu z bardzo dobrą dostępnością stanowią naprawdę ciekawą alternatywę dla wszechobecnych eurolagerów i sam nie raz po nie sięgałem.

Lista spróbowanych piw
Tagi: