Lervig, Kringly Kris

Styl: Norwegian Juleporter

Kolor: Czarny, nieprzejrzysty.

Piana: Beżowa, średnio obfita, gęsta, dosyć trwała.

Aromat: Bogata, ale zbalansowana przyprawowość. Nic konkretnego nie wychyla się na pierwszy plan. Wydaje mi się, że wyróżnić można cynamon i może jakiś jałowiec. Do tego przyjemna owocowość: śliwki, gruszki, trochę jak kompot z suszu oraz nuty słodowe: czekolady, biszkoptu, minimalnie orzechowe.

Smak: Wyraźnie przyprawowy: cynamon, może trochę wanilii, jakieś nuty ala jałowcowe. Zaraz obok czekolada, lekka kawa i herbatniki, szczypta orzechów. Na końcu trochę akcentów owocowych podobnych do tych z aromatu. Goryczka średnio niska, krótka. Bardzo przyjemny balans. Tylko lekka słodycz skontrowana leciutką palonością, a na końcu całość przechodzi w zaskakująco rześki, lekko wytrawny finisz.

Odczucie w ustach: Treściwość średnio niska, wysycenie niskie, gładkie.

Ogółem: Christmas Ale w takim wydaniu to ja kupuję. Świetne piwo. Nie jest przesadnie słodkie, a nawet zaskakująco rześkie. Jednocześnie jest bardzo bogate. Dzieje się sporo ale wszystko tworzy spójną całość.

Data degustacji: 2017

Powrót do listy degustacji.