Doctor Brew, Xmas Rye

Kolor: Brązowy, pod światło rubinowe refleksy, nieprzejrzysty.

Piana: Beżowa, obfita, dosyć gęsta, dosyć trwała. Opada do kożucha minimalnie oblepiając szkło.

Zapach: Czysto przyprawowy: jest bardzo wyczuwalny cynamon i goździki. W oddali nutka curacao i innych przypraw. Wydaje się dosyć rześki w porównaniu do innych Christmas Ale, może dzięki braku mocnej podbudowy słodowej.

Smak: Dosyć treściwe. Lekka słodowa słodycz z wyczuwalnymi nutami karmelu, ale na pierwszy plan zdecydowanie wychodzą różnorodne przyprawy, z których wyróżnić można goździki, cuaracao i zdecydowanie bardziej niż w zapachu gałkę muszkatołową. Oprócz tego inne przyprawy, które mieszając się ze w subtelnych proporcjach uniemożliwiają wyróżnienie każdej z osobna. Jest też lekka kwaśna nutka. Całość wieńczy średnio niska goryczka.

Wysycenie: Średnie.

Ogółem: Dobre. Nie jestem fanem Christmas Ale, ale to jedno z lepszych jakie dane mi było pić. Nie jest ulepkowato słodkie. W porównaniu do innych przedstawicieli stylu nazwałbym je nawet dosyć rześkim. Oczywiście nie jest to rześkość taka jak w typowych piwach sesyjnych, ale nie ma tutaj tego elementu przytłoczenia jakie towarzyszy mi przy innych Xmas Ale’ach. Podbudowa słodowa, chociaż jest wyraźna, to nadaje bardziej uczucie treściwości niż atakuje typowymi odsłodowymi posmakami, dzięki czemu przyprawy wybijają się i grają główną rolę.

Data degustacji: 2015

Powrót do listy degustacji.