Budapeszt — piwny przewodnik

Gdybyśmy mieli wymienić najciekawsze europejskie kierunki pod względem turystyki piwnej, Budapeszt na pewno szybko nie przyszedłby nam do głowy. Być może nieco niesłusznie, bo tamtejsza scena piwna rozwija się bardzo prężnie, utrzymując przy tym zaskakująco wysoki poziom. W porównaniu do popularnych zachodnich destynacji stolica Węgier będzie też stosunkowo łaskawa dla naszego portfela – ceny piwa oscylują w okolicach tych, do których przyzwyczajeni jesteśmy w Polsce.

Minusem jest za to niemal zerowa ilość brewpubów, browarów restauracyjnych czy przybrowarnych tap roomów. Browary znajdują się raczej na uboczach, nie napijemy się więc piwa u źródła i musimy zadowolić się multitapami.

Poniższy przewodnik opisuje najciekawsze piwne knajpy, które można odwiedzić w stolicy Węgier. Kolejność mniej lub bardziej przypadkowa.


Hedon Bazilika Taproom

Rodzaj: Multitap samoobsługowy / Lokal firmowy browaru
Adres: Sas utca 25

 

Miejsce interesujące przede wszystkim ze względu na stosowany system sprzedaży. Na wejściu dostajemy kartę przypominającą bankomatową, którą wykorzystujemy do samodzielnego serwowania sobie piwa. Ilość, na którą się zdecydujemy jest zupełnie dowolna, a proces przypomina tankowanie paliwa. Ile nalejemy, tyle doliczy nam do rachunku i może być to nawet pół łyka. Generalnie uważam, że bar i stojący za nim ludzie to serce każdej knajpy i jego brak z pewnością negatywnie odbija się na panującym w niej klimacie. W przypadku odwiedzin obcego kraju system ten spisuje się jednak znakomicie. Obierając Hedon na pierwszy przystanek, można szybko zapoznać się z szerokim przekrojem miejscowych browarów, wyrobić sobie o nich jakąś opinię i lepiej zorientowanym ruszyć do kolejnych, „normalnych” lokali. Warto nadmienić, że Hedon produkuje także swoje piwo, i choć sam skupiłem się głównie na nim, to w rzeczywistości zajmuje ono zaledwie kilka z 30 dostępnych kranów, na rozmaitość nie można więc narzekać. Zdecydowanie nie polecam natomiast tu jeść. Nie dość, że faktyczny wygląd potraw w zestawianiu ze zdjęciami widocznymi w menu wydaje się być kiepskim żartem, to jeszcze nie zawierają one połowy wymienionych tam składników, a wszelkie zażalenia obsługa kwituje wzruszeniem ramion.

Co wypiłem?


First Craft Beer & BBQ

Rodzaj: Lokal firmowy browaru
Adres: Dob utca 3

 

Firmowa knajpa browaru znajdującego się na obrzeżach Budapesztu. Oferuje ona 22 krany z własnym piwem i 2 gościnne. Wybór stylów jest rozmaity, a jakość przerosła moje oczekiwania i okazała się być naprawdę wysoka. Dostępne pojemności to 400ml i 200ml. Nie jest to jednak typowy pub nastawiony wyłącznie na piwo. Znajdziemy tutaj rozmaity wybór innych alkoholi i finezyjnie wyglądających drinków, a także jedzenie w amerykańskim stylu (steki, burgery czy żeberka). Niestety wiedza barmanów o samym piwie jest podstawowa, a w lokalu obowiązuje obsługa kelnerska i nieco za duże nadęcie, przez co bardziej można poczuć się jak w restauracji z barem niż w miejscu, którego centralnym punktem jest piwo rzemieślnicze. Wystrój trochę industrialny, ale z eleganckim sznytem, a w głośniach rockowe hity o stosunkowo szerokim przekroju, od AC/DC przez The Smiths po Pixies. Mimo wszystko polecam. Warto zajrzeć dla samego piwa, a zajmując stolik przy barze można poczuć się nieco swobodniej niż w części restauracyjnej.

Co wypiłem?

Monyo Tap House

Rodzaj: Lokal firmowy browaru
Adres: Kálvin tér 7

 

Pierwszy z dwóch pubów jednego z najpopularniejszych węgierskich browarów. Mieści się na jednej kondygnacji i jest raczej średniej wielkości. W sobotni wieczór nie było łatwo o miejsce. Znajdziemy tu 10 kranów (9 na wyroby Monyo i jeden gościnny). Piwa są różnorodne stylowo i przeważnie wysokiej jakości. Możemy ich próbować w pojemnościach 400ml i 200ml, sprzedawanych w proporcjonalnych cenach. Za barem kumata obsługa, która w miarę możliwości czasowych chętnie wdaje się w rozmowę. Wystrój raczej neutralny, żeby nie powiedzieć biedny, choć mocno wyróżniającym się elementem są… huśtawki zamiast hokerów przy barze. Jak się jednak samodzielnie przekonałem, na dłuższą metę nie jest to wcale tak wygodne rozwiązanie, jak mogłoby się początkowo wydawać. Któryś z lokali Monyo z pewnością warto odwiedzić. Jak nie ten to…

Co wypiłem?

Monyo Grand

Rodzaj: Lokal firmowy browaru
Adres: Erzsébet krt 53

 

…alternatywą jest Monyo Grand. Jak sama nazwa wskazuje, jest to większa knajpa, zarówno jeśli chodzi o dostępną przestrzeń jak i liczbę kranów, których jest tutaj 16. Piwa są oczywiście w dalszym ciągu produkowane przede wszystkim przez browar Monyo, ale oferta pokrywa się w znacznie mniejszym stopniu, niż bym się spodziewał. Można śmiało odwiedzić oba lokale i nadal odkrywać nowe pozycje. Przyłożono też tutaj większą uwagę do wystroju, a samo miejsce znajduje się nieco bliżej centrum. Jest to też dobry wybór, jeśli zależy nam na obejrzeniu jakiegoś meczu futbolowego – wszystkie ciekawsze pojedynki powinny być transmitowane. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że całość jest bardziej atrakcyjna, ale ogólnie odczuwalny, ciężki do zdefiniowania „klimat” wydawał się jednak bardziej przyciągający w matczynej lokalizacji.

Co wypiłem?

Csak a Jó Sör

Rodzaj: Sklep specjalistyczny z kilkoma kranami i możliwością spożycia na miejscu
Adres: Kertesz utca 42

 

Niewielki pub, a właściwie sklep specjalistyczny z 8 nalewakami i możliwością spożycia na miejscu, który urzekł mnie swoim klimatem. Nie wiem czy to wyjątek czy reguła, ale akurat tego dnia nie leciała tu żadna muzyka. Normalnie uznałbym to za wadę, lecz po całym dniu zwiedzenia miasta, kiedy nogi wyraźnie dawały o sobie znać, a temperatura panująca na dworze stawała się coraz mniej przyjemna, dorwanie się do wygodnego, wielkiego fotela w ciepłym otoczeniu i słuchanie tylko gwaru rozmów, zadziałało jakoś dziwnie kojąco. Mógłbym przesiedzieć tam cały wieczór, ale Csak a Jó Sör czynne jest jedynie do 21, co jest jego największą wadą. Obsługa zna się na rzeczy, a klientelę stanowią też raczej ludzie z pasją, którzy wiedzą po co tu przyszli. Jeśli znudzą nam się piwa na kranach, do dyspozycji mamy zatrzęsienie butelek z całego świata, będących w ofercie sklepu. Zdecydowanie polecam.

Co wypiłem?

Neked Csak Dezső

Rodzaj: Duży multitap / browar restauracyjny
Adres: Rákóczi út 29

 

W niedalekiej przyszłości ma być to browar restauracyjny, produkujący swoje piwo na miejscu. Sam ten fakt stawia go wysoko w hierarchii, gdyż takich przybytków w Budapeszcie stanowczo brakuje. Póki co na kranach znajdziemy dwa piwa warzone kontraktowo oraz ponad 20 gościnnych. Lokal jest duży, składa się z obszernego parteru oraz małego poddasza. Urządzony jest schludnie i przemyślanie, a z głośników wydobywa się głównie alternatywny rock. Skoro docelowo ma być to browar restauracyjny, to nie brakuje oczywiście prężnie działającej kuchni. Amatorzy alkoholi innych niż piwo również nie będą mieć powodów do narzekań. Jedyny minus to z kolei atmosfera, która jest trochę zbyt nadęta jak na mój gust. Tabliczka „please wait to be seated” na wejściu i tego typu klimaty. Mimo wszystko całość wypada pozytywnie, a kiedy zaczną już lać swoje piwo, wizyta tutaj stanie się zapewne obowiązkowa.

Co wypiłem?

Hopaholic

Rodzaj: Multitap
Adres: Akácfa u. 38

 

Początkowo sprawia wrażenie bardzo małego pubu, jednak po zagłębieniu się znajdziemy poddasze i całkiem obszerną piwnicę. Na kranach 10 piw, z czego 3 z Węgier, a reszta to głównie pozycje z Niemiec, zarówno kraftowe, jak i klasyki typu Schlenkerla. Niestety ceny dosyć wygórowane. Na plus za to zdecydowanie bardzo swojski i pozytywny klimat. Pod barem spory gwar, zaangażowani i znający się na rzeczy barmani, podobnie jak klientela. Jeśli naszym priorytetem jest atmosfera i poznawanie tutejszych beergeeków, to warto, jeśli próbowanie węgierskiego kraftu, to niekoniecznie.

Co wypiłem?

Jónás Craft Beer House

Rodzaj: Multitap
Adres: Fővám tér 11

 

Z największego atutu tego lokalu nie miałem okazji skorzystać, gdyż zajrzałem do niego podczas dosyć chłodnego wieczoru, ale w cieplejsze dni funkcjonuje tutaj duży ogródek z rewelacyjnym widokiem na Dunaj i wybrzeże miasta. Wnętrze utrzymano z kolei w wyraźnie industrialnym klimacie. Jónás jest związany z browarem Reketye, co za tym idzie dostaniemy głównie ich piwa (które wypadają zupełnie przyzwoicie), choć nie zabrakło też kilku gościnnych. Łącznie naliczyłem 8 kranów. Jest również nieźle wyglądająca kuchnia i spory wybór innych alkoholi. Choć nie przetestowałem tutejszego ogródka na własnej skórze, to w ciepły dzień nie wahałbym się do niego pofatygować. Gdy pogoda nie dopisuje znajdziemy jednak miejsca ciekawsze i położone znacznie bliżej centrum.

Co wypiłem?

Ogre Bácsi

Rodzaj: Mały multitap / Lokal firmowy browaru
Adres: Hunyadi tér 11

 

Niewielki bar serwujący głównie portfolio browaru Szent András, z którym łączy go osoba właściciela. Łącznie 10 kranów, w tym 2 przeznaczone na piwa gościnne. Wszystko dostępne w pojemnościach 200, 300 i 500ml. Klimat jest „piwniczny”, ale przytulny, a obsługa miła i bardzo dobrze zorientowana. Warto wstąpić na krótką wizytę, zwłaszcza że piw z Szent András raczej nie widywałem w innych lokalach.

Co wypiłem?

Élesztő

Rodzaj: Duży mutltitap
Adres: Tűzoltó ucta 22

 

Z mojego rozeznania przed wyjazdem wynikało, że to jeden z największych i najlepszych multitapów w stolicy Węgier. Niestety sprawdziłem to tylko połowicznie, bo mimo że dotarłem grubo ponad godzinę przed deklarowaną godziną zamknięcia, to obsługa już pakowała manatki i nie dała się namówić nawet na małe piwo. Bolesne tym bardziej, że lokal jest usytuowany najbardziej na uboczu ze wszystkich knajp z listy i chwilę trzeba było poświęcić, aby się do niego dostać. Piwa co prawda się nie napiłem, ale rozejrzałem się trochę wewnątrz i z pewnością widać tu wielki potencjał. Dwa bary na łącznie 30 kranów, głównie węgierskie piwa, dużo przestrzeni, wystrój nieco „piwniczny”, ale spójny i ciekawy. No i wisienka na torcie, czyli olbrzymi ogródek, który na pewno staje się wielkim atutem w ciepłe dni. Jeśli nie przeszkadza Wam odległość od centrum i niepewne godziny otwarcia, to warto tu zajrzeć.

Co wypiłem?

Krak’n Town

Rodzaj: Multitap / restauracja z piwem rzemieślniczym
Adres: József krt. 31a

 

Bardzo duży, trzypoziomowy lokal, którego najciekawszą stroną jest oryginalny i spójny wystrój, utrzymany w marynistyczno-steampunkowej specyfice. Nie wiem czy to norma, ale w chwili mojej wizyty wyróżniał się także muzyką, oscylującą wokół swingu czy rockabilly, co było dosyć ciekawą odskocznią. Na tym jednak plusy w sumie się kończą. Co prawda nikt nie robi problemu, żeby po prostu napić się piwa, ale całość wydaje się być jednak bardziej restauracją. Obowiązuje obsługa kelnerska, a życie przy barze w zasadzie nie istnieje. Nieco lepiej sytuacja prezentuje się w piwnicy, gdzie znajdziemy drugi bar, ale nadal nie jest to miejsce, do którego specjalnie bym się fatygował. Można zajrzeć mając po drodze lub gdy dopadnie nas głód. Jeśli chodzi o piwo – na parterze leje się ono z 10 nalewaków, z których 3 to własne wyroby warzone kontraktowo, kilka węgierskich oraz klasyki jak Guinness czy Hoegaarden. W piwnicy znajdziemy ponad drugie tyle.

Co wypiłem?

Hops Beer Bar

Rodzaj: Mały multitap
Adres: Wesselényi ucta 13

 

Nieco klaustrofobiczny bar, z niskimi sufitami i niewielką ilością przestrzeni. Piwo leje się z 10 kranów, z których większość stanowią popularne europejskie marki, takie jak Mikkeller, Omnipollo czy To Øl. Podobnego typu browary znajdziemy w dosyć dobrze wyposażonej lodówce. Lokalny rynek nie ma tutaj licznej reprezentacji, a ceny są wygórowane. Największa dostępna pojemność to 330ml. Ogólna atmosfera jest dosyć imprezowa i żywa. Nie jest to miejscówka, którą umieściłbym w czołówce tutaj opisywanych, ale znajduje się na tyle blisko pozostałych, że można wstąpić na jedno i przekonać się na własnej skórze.

Co wypiłem?

Legfelsőbb Beeróság

Rodzaj: Multitap
Adres: Dohány ucta 20

 

Multitap z 14 kranami wyłącznie z węgierskim piwem. Bardzo duży plus za różnorodność – prawie każda pozycja na liście to inny browar, z których kilku nie widziałem nigdzie indziej, a to wszystko w całkiem przystępnych cenach. Oprócz tego spory wybór butelek. Ciężko dodać mi coś więcej, gdyż zajrzałem tutaj na niedługo przed zamknięciem i w sumie niewiele się już działo. Zarówno wystrój jak i obsługa wypadły raczej neutralnie. Usytuowanie jest jednak na tyle przyzwoite, że nie zawahałbym się zajrzeć tutaj ponownie.

Co wypiłem?

Kandalló

Rodzaj: Multitap / burgerownia
Adres: Kertész ucta 33

 

Spory multitap (15 kranów), głównie z lokalnym piwem o całkiem szerokim przekroju. Oprócz tego dosyć żwawo działa tutaj kuchnia serwująca przede wszystkim burgery. Nie miałem okazji ich spróbować, ale na zdjęciach prezentowały się bardzo zachęcająco. Niestety odbija się to też trochę na klimacie, bo momentami można mieć wrażenie, że jesteśmy bardziej w bistro niż multitapie z prawdziwego zdarzenia. W głośnikach muzyka elektroniczna, a obsługa sprawia wrażenie nieco zakręconej i średnio zorientowanej w serwowanym piwie. Jeśli ktoś ma ochotę na burgera z dobrym piwem, to Kandalló wydaje się być strzałem w dziesiątkę. W pozostałych przypadkach nie uznałbym go za pozycję obowiązkową.

Co wypiłem?