Ateny — piwny przewodnik

Rynek piwa rzemieślniczego w Grecji, choć jeszcze młody, całkiem prężnie się rozwija. Funkcjonuje tam już ponad 50 mikrobrowarów, które warzą cały przekrój dobrze znanych nam stylów, od różnych wariacji IPA, przez pilsy, kwasy, po imperialne stouty. Pojawiają się również pierwsze, swoją drogą bardzo udane, piwa leżakowane w beczkach, a i nawet jakieś wędzonki można trafić. Najlepszym miejscem do spróbowania tego wszystkiego jest oczywiście stolica, czyli Ateny. Piękne i pełne kontrastów miasto, w dodatku będące żywym kawałem historii, w którym wizytę polecam każdemu. Ze szczegółami odnośnie samych Aten możecie zapoznać się w jednym z tysięcy przewodników dostępnych w internecie, a u mnie tradycyjnie dowiecie się gdzie warto zajrzeć, kiedy dopadnie Was ochota na dobrej jakości piwo.


The Local Pub

Pozycja obowiązkowa!

Rodzaj: Brewpub
Adres: Chaimanta 25, Chalandri
 

 

Pierwszy multitap w mieście, otworzony w 2010 roku. Po 7 latach działalności postawił na produkcję własnego piwa, stając się od tej chwili i pozostając do dziś rasowym brewpubem. Zaledwie 250 litrowa warzelnia pozwala wypuszczać sporo nowości i eksperymentów. Browar co prawda nie znajduje się w samym lokalu, ale za to zaraz za ścianą, w tym samym budynku. Tam przynajmniej mieści się warzelnia i jego główna część, bo całość rozrosła się na tyle, że tanki leżakowe postanowiono dostawić w jeszcze jednym pomieszczeniu, dokładnie naprzeciwko pubu. Łącznie jest tu już 14 tanków o pojemnościach 250 lub 500 litrów. Browar nie jest jako tako dostępny dla gości, ale wszystko jest na tyle przeszklone, że możemy całkiem dobrze obejrzeć go z zewnątrz. Sam miałem szczęście zgadać się z głównym piwowarem, dzięki czemu udało mi się cyknąć kilka fotek z bliska. Wszystko to znajduje się we wnęce w głębi osiedla, z dala od ulicy, oferując bardzo przytulny klimat, zwłaszcza w ogródku.

A co jeśli chodzi o sam pub? Serwuje wyłącznie piwa produkowane na miejscu, ale na nudę nie można narzekać. Kranów jest aż 17, przekrój stylów bardzo różnorodny, a jakość zwykle stosunkowo wysoka. Największa jego wada to z kolei lokalizacja. O ile wszystkie inne omawiane w tym wpisie miejsca jesteśmy w stanie odwiedzić spacerem z centrum, tak The Local Pub to już w zasadzie przedmieścia Aten i konieczna będzie przejażdżka metrem. Mimo to uważam, że warto, bo drugiego takiego miejsca w mieście nie znajdziecie i można tu spokojnie spędzić nawet cały wieczór.

Co wypiłem?

Tales of Ales

Pozycja obowiązkowa!

Rodzaj: Mały multitap / sklep specjalistyczny
Adres: Miltiadou 19
 

 

Największe pozytywne zaskoczenie wyjazdu. Miejsce, o którym niewiele znalazłem w internecie, a znacznie przerosło moje oczekiwania. Można je sklasyfikować jako coś pomiędzy pubem, a sklepem z butelkami. Ze względu na niewielkie rozmiary, w środku usiądziemy jedynie przy barze, z kolei na zewnątrz, przy bardzo cichej ulicy, znajdują się 3 czy 4 stoliki zrobione z beczek. Może to powodować pewne problemy z wolnym miejscem, ale rzeczona kameralność ma pewien urok. Lokal broni się jednak przede wszystkim klimatem i obsługą. Barman był autentycznie zafascynowany światem piwa, bardzo chętnie wdawał się w rozmowy i widać było, że czerpie z tego przyjemność. W dodatku świetnie orientował się w lokalnej scenie i potrafił wskazać pozycje rzeczywiście godne uwagi. Piwo leje się z 6 kranów, a oprócz tego do wyboru mamy zatrzęsienie butelek, w tym kilka wartych poznania greckich mikrobrowarów, których nie widziałem nigdzie indziej. Całość dopełniają dobre ceny i położenie nieopodal ścisłego centrum. Zdecydowanie polecam, zarówno do spożycia na miejscu, jak i do zaopatrzenia się w coś na drogę.

Co wypiłem?

Strange Brew

Pozycja obowiązkowa!

Rodzaj: Lokal firmowy browaru
Adres: Falirou 86
 

 

Taproom browaru kontraktowego Strange Brew, który polscy fani piwa mogą kojarzyć z kooperacji z Pintą w ramach serii Hazy Disco. Jest to malutka, ale przytulna knajpa, w której przestrzeń wykorzystano do maksimum – tymczasowe mini stoliki powstają nawet ze znajdujących się przed lokalem słupków chodnikowych. Atmosferę dopełnia świetny dobór muzyki. Na kranach znajdziemy 10 piw, z których większość to produkty Strange Brew, ale nie zabrakło kilku gościnnych (m.in. polskie akcenty w postaci wspomnianej Pinty). Deska degustacyjna, choć nie widnieje w oficjalnym menu, została bezproblemowo nalana przez barmana. Ten, jak się okazało, był współwłaścicielem oraz jednym z piwowarów i chętnie wdawał się w rozmowy na temat browaru czy całej ateńskiej sceny, a jak wiadomo, osoby bezpośrednio związane z serwowanym piwem to zawsze ogromny plus przy odwiedzinach jakiejkolwiek knajpy. A co jeśli chodzi o jakość? Na 7 pozycji z deski, pięć było bardzo udanych, a dwie już nie za bardzo – chyba głównie dlatego, że spędziły nieco za dużo czasu na kranie. Bilans i tak dobry, a trzeba mieć jeszcze na uwadze, że knajpy w tym czasie miały ograniczone godziny działania przez covidowe restrykcje, więc tym bardziej można przymknąć na to oko.

Co wypiłem?

Brew Str

Warto odwiedzić!Rodzaj: Sklep specjalistyczny z możliwością spożycia na miejscu
Adres: Nikis 50Α
 

 

Nietypowy sklep specjalistyczny, przypominający bardziej kiosk. Nie wejdziemy do środka, ale do dyspozycji mamy rozpiskę z całym asortymentem i sprzedawca przez ladę podaje wybrane pozycje. A to właśnie asortyment jest największym walorem tego miejsca. W Brew Str znajdziemy piwa chyba wszystkich wartych uwagi greckich browarów, w tym wiele limitowanych wypustów, czy to leżakowanych w beczkach, czy z dzikimi drożdżami. Przed lokalem znajduje się dosłownie kilka miejsc siedzących, umożliwiających także spożycie na miejscu. Niestety decydując się na tę formę konsumpcji, musimy zadowolić się plastikowymi kubeczkami, gdyż nie uświadczymy żadnego szkła. Jest to największy mankament, biorąc pod uwagę, że można spróbować tutaj piw naprawdę godnych uwagi, które zasługują na nieco lepszą oprawę. Sklep ten mimo nieszablonowej formy jest zdecydowanie godny odwiedzin, a jeśli ktoś chce się zaopatrzyć w butelki na wynos, to będzie strzałem w dziesiątkę.

Co wypiłem?

Barley Cargo

Rodzaj: Multitap
Adres: Kolokotroni 6

 

Spory multitap z kilkoma stolikami na zewnątrz, w którym piwo leje się z 23 kranów, choć 8 z nich w chwili wizyty było nieczynnych. Do tego ogromna lodówka z butelkami, zarówno z Grecji jak i całego świata. Dodatkowym plusem jest tanie i sensowne jedzenie, serwowane w formacie więcej niż przekąski, ale mniej niż pełnego posiłku. Mowa tu o rzeczach takich jak skrzydełka, frytki, sałatki czy boczniaki. Niestety ceny piwa stanowią przeciwieństwo cen jedzenia i są wyraźnie zawyżone w porównaniu do innych lokali w Atenach. Jeszcze jeden minus to klimat, a raczej jego brak. W środku zaledwie parę osób, barmani znudzeni i zajęci sobą i całokształt jakiś taki bez polotu. Niewykluczone jednak, że po prostu trzeba trafić tutaj we właściwym czasie.

Co wypiłem?

BeerTime

Rodzaj: Multitap
Adres: Pl. Iroon 1

 

Knajpa położona przy tłocznym i gwarnym placu w ścisłym centrum miasta. W chwili wizyty w środku zupełna pustka, mimo że wieczór rozkręcił się już na dobre. Niewielki ogródek wychodzi natomiast na wspomniany plac, dookoła którego powystawiane są również ogródki wielu innych lokali. Do sąsiedniego z nich bez przerwy biegała obsługa, jakby pracowali na dwa fronty, przez co mimo pustego pubu zamówienie kolejnego piwa wcale nie było takie proste. A to leje się z 12 kranów. Ich selekcja wydała się jednak kiepska. Wypity tutaj lager był chyba najsłabszym piwem spróbowanym przez cały wyjazd. Na plus przekąska serwowana do każdego zamówienia i dobra lokalizacja.

Co wypiłem?

The Lazy Bulldog

Rodzaj: Multitap
Adres: Orfeos 2

 

Stylizowany na typowy angielski pub, jednak momentami lekko nieudolnie. Wszystkie piwa zamawiamy niby w pojemnościach pinty lub jej połowy, a w praktyce dostajemy standardowe 0,5/0,33 litra. Lokal jest bardzo przestronny i dysponuje sporym ogródkiem. Do dyspozycji mamy 20 kranów, w tym trochę pomp, a na nich kilka miejscowych piw (głównie browar Noctua), parę niemieckich pszenic, a reszta to przede wszystkim produkty z wysp brytyjskich, jednak nic specjalnie odkrywczego – Guinness, BrewDog i tego typu klimaty. Podobno można też sensownie zjeść (nie sprawdzałem) i obejrzeć wydarzenia sportowe. Jak komuś nagle w Atenach zatęskni się za angielskimi klimatami to można wstąpić, w pozostałych przypadkach nie ma co się fatygować, bo lokalizacja też taka sobie.

Co wypiłem?

Bites & Pints

Rodzaj: Burgerownia z piwem rzemieślniczym
Adres: Chaimanta 25, Chalandri

 

Miejsce to pewnie w ogóle nie znalazło by się w tym zestawieniu, gdyby nie fakt, że sąsiaduje z opisywanym wcześniej The Local Pub i dzieli z nim ogródek. Oferuje 6 piw lanych, ale nie ma tu większej różnorodności. Do wyboru albo przyzwoity, grecki rzemieślniczy browar Septem, albo niemieckie Hofbräu. Broni się za to całkiem dobrej jakości burgerami. Warto o nim pamiętać, jeśli przesiadując w The Local Pub złapie nas głód.

Co wypiłem?

Pulp

Rodzaj: Pub z piwem rzemieślniczym
Adres: Veikou 5

 

Pub umieszczony między dwoma ulicami, z główną częścią w środku i dwoma ogródkami na chodnikach po bokach. Całkiem przyjemna atmosfera, jednak niewiele do zaoferowania dla poszukiwacza piwnego rzemiosła. Na kranie tylko jedno lokalne piwo, w dodatku wątpliwej świeżości. Pozostałe kilka nalewaków to głównie czeskie lagery, do tego trochę butelek. Podobno można się tutaj napić za to całkiem sensownej kawy, ale tego już nie sprawdziłem empirycznie.

Co wypiłem?

Ikony w odznakach: Freepik (flaticon.com)